Pragniesz wieść szczęśliwe życie i jednocześnie lubisz mieć zawsze rację? Wyjaśnię Ci, dlaczego będzie Ci trudno żyć w harmonii i osiągnąć życiowy dobrostan. Jednocześnie wskażę punkt, w którym znajduje się prawdziwe źródło szczęścia. Jest nim Twoje wnętrze. Szukając szczęścia na zewnątrz, nigdy nie poczujemy się spełnieni, jedynie chwilowo nakarmimy swoje ego. Jednym z ulubionych „pokarmów”, które uwielbia ego jest ciągłe udowadnianie, że mamy rację.
Czy prawda istnieje?
Istnieje prawda absolutna, której nie jesteśmy w stanie pojąć umysłem. Istnieją też pewne prawdy uniwersalne, wynikające z natury Wszechświata. Reszta to półprawdy wynikające z odmiennych perspektyw. Chęć pokazania swojej racji to próba udowodnienia czegoś, co nigdy nie jest pewne. Czy to nie zakrawa na szaleństwo? Czy postawiłbyś na szali swoje życie, albo przynajmniej swój majątek, wiedząc, że istnieje choćby 1%, że jesteś w błędzie? Niestety, wiele osób sprawia często wrażenie, że tak by właśnie postąpiło. Wynika to z ich nieświadomości.
Czego się boisz?
Nie jest ważne, kto ma rację. Zawsze istotniejszy będzie powód, dlaczego chcemy za wszelką cenę ją udowodnić. Jeśli uważasz, że Twoja racja jest jedyną słuszną, to prawdopodobnie odczuwasz jakiś lęk, np. przed odrzuceniem. Naruszy to konstrukcję Twojego ego i stracisz poczucie bezpieczeństwa. Twoja “jaszczurka”, czyli część Twojego mózgu odpowiedzialna za instynkt przetrwania, zrobi wszystko, żebyś tylko nie przegrał.
Co się stanie jeśli przegrasz?
Kiedy zdasz sobie już sprawę, że jednak się mylisz, przyjmij to. Jeśli jesteś mocno przywiązany do swojego ego, może to być dość trudne. Życie
w prawdzie i w zgodzie z sobą to również umiejętność przyznawania się do swoich błędów. To rodzaj wyjścia ze strefy komfortu, któremu będą towarzyszyć nieprzyjemne odczucia. Jak dać sobie z nimi radę? Najlepszym wyjściem jest akceptacja. Akceptując, nie oznacza, że się poddajesz. Poddanie się ma miejsce wtedy, gdy składasz broń, mając wpływ na zmianę sytuacji. Akceptacja to uznanie czegoś, na co nie mamy wpływu. Nie można zmienić drugiej osoby, więc usilne przekonywanie kogoś do zmiany zdania nie ma sensu. Lepiej zatem odpuścić.
Wygrywasz dyskusję, tracisz siebie
Brak akceptacji zawsze rodzi opór i frustrację oraz świadomość utraty jakiejś ważnej części siebie. Taka walka kosztuje zawsze ogromne pokłady energii, nawet jeśli uda się wygrać potyczkę na argumenty. Otrzymujesz chwilową nagrodę, ale ogromnym kosztem. Twoja „bateria” bardzo szybko się wyczerpuje a euforia po wygranej batalii szybko mija. Tracisz moce, które mógłbyś wykorzystać bardziej twórczo i produktywnie. W dłuższej perspektywie pozbawiasz się szansy na osiągnięcie sukcesu, który jest jednym ze składników spełnionego życia.
Prawdziwa mądrość polega zawsze na umiejętności odpuszczania i dostrzegania, że racja bywa iluzją, a spokój wewnętrzny jest bezcenny. Im mniej potrzebujesz udowadniać swoją rację, tym bardziej cieszysz się harmonią i wolnością. Szczęście nie tkwi w triumfach nad innymi, lecz w głębokim porozumieniu z samym sobą. Gdy zaakceptujesz, że nie musisz mieć zawsze racji, odkryjesz prawdziwy spokój – i to jest największa wygrana.

